1. Forum
  2. >
  3. Topic: Polish
  4. >
  5. Malwina, but in modern, (quit…

https://www.duolingo.com/profile/elizawieslawa

Malwina, but in modern, (quite) simple Polish, chapters 2 and 3

Hi! If you don't know what this post is about, please start with chapter 1 here.

Last week we met our 2 main characters - Malwina and Ludomir. It's time to know them a little better. I'm posting 2 chapters at once because they are rather short.

Obligatory credits: Malwina is a book in the public domain written by Maria Wirtemberska, here presented in a version modified by me.

Rozdział II - LIST LUDOMIRA DO MATKI

„Matko kochana, w poprzednich[1] listach mogłem pisać ci tylko jak cię kocham i jak za tobą tęsknię[2]. Nie będę pisał o nudnej[3] podróży. Pojechałem tylko dlatego, że mi kazałaś[4], kiedy zobaczyłaś, że jestem smutny. Myślałaś, że zmiana miejsca mi pomoże. Opiszę[5] ci więc mój wczorajszy dzień, kiedy byłem szczęśliwy, że mogłem komuś pomóc.”

Tu Ludomir opisuje pożar[6] i pierwsze spotkanie[7] z Malwiną.

„Zobaczyłem ją w niebezpieczeństwie[8], przy blasku ognia. Wyglądała jak anioł[9]. Nigdy wcześniej żaden widok nie wywołał na mnie takiego wrażenia[10]. Uratowałem[11] ją od śmierci. Była taka piękna: blada[12] twarz, ciemne, długie warkocze[13], biała suknia. Nigdy tego nie zapomnę! Teraz pewnie myślisz, że znowu się gorączkuję[14], więc resztę opiszę spokojnie.
Z Malwiną i Wandą wróciłem do zamku. Zostanę tu jeszcze kilka dni, bo mocno zraniłem[15] rękę. Dobra Malwina nie chce, żebym wyjeżdżał[16], dopóki zupełnie się nie wyleczę[17], a ja też nie chcę wyjeżdżać. Czuję się tu lepiej niż gdziekolwiek. Powietrze wydaje mi się tu zdrowsze, a natura piękniejsza niż gdzie indziej. Śniadanie zjedliśmy dziś przed domem. Malwina wyglądała ślicznie, a jej słowa i uśmiech były miłe. Siedziałem przy niej, a Wanda i Alisia biegały po trawie. Jedzenie było pyszne. Nigdy już nie powiem, że na świecie nie ma szczęścia! Ale nie powinienem myśleć o szczęściu, bo jeszcze przed urodzeniem los[18] mnie go pozbawił[19].
Ale nie chcę o tym pisać, żeby cię nie zasmucać[20]. Bądź zdrowa, kochana matko”.

[1] previous
[2] I miss you
[3] boring
[4] (you) told me to (do something)
[5] I will describe
[6] fire
[7] meeting
[8] danger
[9] angel
[10] made such an impression on me
[11] rescued
[12] pale
[13] plaits/braids
[14] I’m getting excited
[15] I hurt (my hand)
[16] (she) doesn’t want me to leave
[17] to heal
[18] fate
[19] (it) deprived me (of something)
[20] (not) to make you sad

Rozdział III - WIĘCEJ O MALWINIE

Malwina pochodziła z jednej z najświetniejszych[21] rodzin w Polsce. Kiedy miała czternaście lat, rodzice postanowili wydać ją za mąż[22]. Malwina, jeszcze dziecko, była posłuszna[23] rodzicom. Jednak nie cieszyła się z tego, a nawet czuła do przyszłego męża odrazę[24]. Powiedziała mu, że go nie kocha i wychodzi za niego tylko dlatego, że rodzice tego chcą. On odpowiedział, że kiedy zostanie jego żoną, znajdzie szczęście w wypełnianiu swoich obowiązków[25].
Kilka miesięcy po ślubie rodzice Malwiny umarli[26], a wtedy zazdrosny[27] mąż zabrał ją do dalekiego, odludnego[28] zamku. Tam łagodna[29] Malwina musiała znosić jego trudny charakter, zazdrość bez powodu[30] i wieczne wyrzuty[31], że go nie kocha. Tak było przez dwa lata, najsmutniejsze w jej życiu.
Potem mąż znalazł sobie nowe zajęcie – całe dni spędzał na polowaniach[32]. Malwina zostawała sama. Nie mogła nigdzie wyjeżdżać, ani nikogo do siebie zapraszać[33]. Nie brakowało jej wyobraźni[34], więc znajdywała sobie zajęcia w domu. Kilka godzin dziennie czytała książki, między innymi romanse. Śpiewała piosenki o dawnych rycerzach. Czasem czuła się samotna[35], ale była młoda, więc miała nadzieję na szczęśliwą przyszłość. Zajmowała się też kobiecymi pracami, a rano i wieczorem spacerowała wśród skał, lasów i potoków[36]. Często odwiedzała przy tym ludzi w ubogich[37] domach, za co byli jej wdzięczni[38].
Na jesieni czwartego roku pobytu w zamku, jej mąż miał wypadek[39] na polowaniu i umarł. Dobra Malwina czuła smutek z powodu jego śmierci. Nie czuła też szczęścia, kiedy opuszczała odludny zamek. Postanowiła pojechać na jakiś czas do Krzewina, jednego ze swoich domów niedaleko miasta. Zaprosiła swoją ciotkę do zamieszkania z nią[40]. Ciotka, również wdowa[41], chętnie się zgodziła i przyjechała razem z Wandą, którą opiekowała się od czasu śmierci rodziców sióstr. Tam mieszkały razem szczęśliwie i po ośmiu miesiącach poznały Ludomira.

[21] grandest
[22] (they) decided to marry her off
[23] (she) was obedient to
[24] (he) repeled (her)
[25] (she) will find happiness in performing her duties
[26] died
[27] jealous
[28] secluded
[29] gentle
[30] jealousy without cause
[31] endless reproaches
[32] (he spent whole days) hunting
[33] invite
[34] imagination
[35] lonely
[36] brooks
[37] poor
[38] grateful
[39] accident
[40] (she) invited her aunt to live with her
[41] widow

Fun fact: It is said in the book's preface (by the editor, Konstanty Wojciechowski) that Malwina as a character is heavily based on the author herself. Malwina looks and often thinks like Maria Wirtemberska. They share the story of their marriages to an unloved, jealous (and in Maria Wirtemberska's case even brutal) man, chosen by their parents. Wirtemberska's marriage lasted 8 years and ended in a divorce.

If you have any thoughts, impressions or suggestions, feel free to comment. Thanks for reading and see you next time! :)

Next part

March 9, 2017

0 Comments

Learn Polish in just 5 minutes a day. For free.