Duolingo jest napopularniejszą metodą nauki języków na świecie. A co najlepsze, jest w 100% darmowe!

https://www.duolingo.com/adam.kowal1

Zdania dot. czasów z kontekstem.

Byłoby świetnie gdyby zdania w lekcjach dot. czasów były rozszerzone o kontekst, tak jak np. we wskazówkach dot. czasu Future Perfect - "We will have left by the time you get up." – "Wyjdziemy, zanim wstaniesz". Domyślam się, że celem skracania zdań jest uproszczenie i skrócenie przerabiania lekcji co ma wpływ na punktacje i pozycjonowanie przerobionej lekcji w hierarchii powtórek ale kontekst mógłby być w nawiasie, którego nie trzeba tłumaczyć. np.: We will have left (by the time you get up) - Wyjdziemy (, zanim wstaniesz). Tekst w nawiasie mógłby się odróżniać szarą czcionką. Bez kontekstu, podczas globalnego ćwiczenia tematów, nie wiedząc z jakiej lekcji pochodzi pytanie, można odpowiedzieć dowolnym czasem co degraduje proces nauki. Zamiast strzelać powinniśmy rozumieć o co chodzi w pytaniu by wyrobić sobie zdolność udzielania odpowiedzi odruchowo. Mam nadzieję, że to niewielka zmiana, która mogłaby być wprowadzona przy okazji dodawania wskazówek do lekcji dot. gramatyki a szczególnie czasów.

3 lata temu

10 komentarzy


https://www.duolingo.com/ellatiene
ellatiene
  • 18
  • 14
  • 14
  • 10
  • 2

Zdań o których piszesz widziałam tu jak na lekarstwo. Tak samo w kursie ang. z hiszp. (choć nie cały jeszcze przerobiony).
Nie liczyłabym na szybkie zmiany czy dodatki w treści kursu, w skali o której piszesz, bo takie rzeczy są tu sporadyczne i niestety zwykle podobne pomysły dot. ulepszenia kursów pozostają w sferze marzeń.
Aby nie tracić czasu na czekanie, co może dodadzą, a może nie, korzystaj z tego co tu jest, a resztę uzupełniaj innymi źródłami.

3 lata temu

https://www.duolingo.com/adam.kowal1

Dzięki za komentarz. Zmiany w postaci powtórek w obrębie lekcji wprowadzili (przynajmniej ja mam taka wersję na komórce), więc czemu mam nie zwrócić uwagi na coś prostszego, nie wymagającego tak poważnych zmian w kodzie, a umożliwiającego naukę ze zrozumieniem zamiast na pamieć. W lekcjach o czasach udzielamy odpowiedzi wiedząc jakich program oczekuje. Kiedy wzmacniamy tematy strzelamy z czasami nie wiedząc z jakiej są lekcji. Jak na przykład przetłumaczysz "Przeczytam książkę"? "I will read the book" czy "I am going to read the book" czy I will have read the book nie wiedząc, że chodzi o "by tomorrow"? Albo "Przeczytałam książkę" - "I read the book" czy "I have read the book" czy "I had read the book"? Co byś nie wpisała będzie dobrze.

Inny przykład. Mam przetłumaczyć "Ktoś otworzył okno". Wpisuję "Somebody has opened the window" i jest okay, ale Duolingo podpowiada, że powinno być "Somebody had opened the window" co miałoby sens gdybym wiedział, że ktoś otworzył okno zanim zamknąłem drzwi co spowodowało straszny przeciąg.

Kontekst często jest podstawą komunikacji. W wielu językach możemy zauważyć tendencję do skracania zdań podpierając je kontekstem. Angielski jest pod tym względem wiodącym językiem.

Przepraszam, ale problem dotyczy wszystkich zdań dot. czasów czyli kilkudziesięciu. Uważam, że jest to problem o wyższym priorytecie niż prace nad paskiem. Wybrałem ten kurs aby doszlifować język i dlatego mam zastrzeżenia bo przeleciało parę miesięcy na nauce słówek, które już znam a aby z kimś porozmawiać to muszę się uczyć dodatkowo żeby rozumieć co mówię. Obawiam się, że jeśli takie proste rzeczy nie zostaną uregulowane to o jakości polskiej wersji Duolngo będzie się wypowiadać niezbyt pozytywnie milion jego użytkowników. Chyba, że użytkownicy Duolingo traktują tą naukę jak grę i tylko chcą dojść do końca drzewka nie mając tak naprawdę potrzeby posługiwania się językiem na poważnie. Ja muszę rozmawiać i korespondować w tym języku więc jakość kursu ma dla mnie fundamentalne znaczenie. Sprawdziłem też niemiecki, hiszpański, francuski i włoski i te kursy są rzeczywiście w fazie Alfa (choć jeszcze nie miałem szans by zweryfikować ich jakość po dłuższym czasie nauki). Polski kurs ma w tej chwili ośmiu kontrybutorów, ponad milion użytkowników i ciągle nie nadaje się do poważnej nauki. Frustrujące jest to, że bierzemy udział w projekcie nie mając nad nim żadnej kontroli. Nie możemy kontaktować się bezpośrednio z odpowiedzialnymi osobami i nie wiemy jak posuwają się prace rozwojowe. Podsumowując, będę nadal korzystał z tego kursu bo pomysł jest świetny i monitorował postępy ale zanim przyjmie dojrzałą formę kursu w fazie trzeciej nie będę go polecał znajomym, którzy chcą się nauczyć J. angielskiego.

3 lata temu

https://www.duolingo.com/ellatiene
ellatiene
  • 18
  • 14
  • 14
  • 10
  • 2

Co najważniejsze to, Duolingo nie jest nastawione na naukę mówienia, a raczej pisania i czytania w wybranym języku.
Nie dojdziesz tu też do wysokiego poziomu, bo chodzi tu o rozpoczęcie nauki i forma gry i rywalizacji z innymi służy temu, by przyciągnąć do nauki, trochę powtórzyć, ale to wszystko w ramach do ok. 2000 słów (ja przy skończonym angielskim drzewie obecnie nie przekroczyłam 1500 słów; wiem też że nowy kurs norweskiego z angielskiego jest ewenementem bo ma 2700 słów, a to i tak jest niczym przy chęci komunikowania się innymi). Co gorsza ten polski milion wraz ze wszystkimi milionami użytkowników im więcej dostaje zdań do przetłumaczenia z języka znanego na uczony, tym bardziej odpada i nie kontynuuje nauki (tak kiedyś wypowiedział się Luis). Dlatego zmieniane są proporcje tłumaczeń i to też nie sprzyja mówieniu w języku obcym.
Kolejna sprawa to odróżnienie pracowników Duo od kontrybutorów. To kierownictwo i pracownicy decydują jakie kursy i kiedy wchodzą do inkubatora, co widnieje na stronach, jak wygląda forum, co mogą jacy moderatorzy, usuwają serca, wprowadzają różne paski postępu, eksperymentują z punktacją za powtórki, lingotami za streaka, tarczami z poziomami znajomości języka i innymi.
Kontrybutorzy to wolontariusze, którzy po weryfikacji przez pracowników znajomości 2 języków których dotyczy kurs zdecydowali się poświęcić swój czas na stworzenie nowego kursu dla tysięcy czy milionów innych. Nie dostają za to wynagrodzenia, więc nie można od nich wymagać konkretnego czasu na stworzenie kursu lub na ciągłe poprawki istniejącego. Monitorowanie postępów? Dobrze jak są, jak nie ma to trzeba na nie czekać. Do kontroli 66 kursów też trzeba pracowników, a żaden z kursów nie jest płatny, nie ma też tu reklam.
Jeśli chodzi o kontrybutorów angielskiego z polskiego to jest ich 3, a nie 8 http://incubator.duolingo.com/courses/en/pl/status. Strona na której widnieje 8 osób jest mocno nieaktualna. Te same 3 osoby zajmują się też teraz tworzeniem kursu polskiego. Kurs angielskiego jest już poza betą czyli w fazie 3, więc wyższego poziomu już nie ma.
A co do kilkudziesięciu zdań do poprawy, to z tego wyjdzie o wiele większa liczba, bo każde z nich ma po kilka czy kilkanaście wariantów. Jako ciekawostkę dodam to z czym zmagają się Japończycy. Zwyczajne "I love you" można napisać po japońsku na ponad 200 tys. wariantów. Wydaje się to niemożliwe, ale w komentarzach tego postu jest dokładnie wszystko wyliczone https://www.duolingo.com/comment/8442214.
Podsumowując, realia są takie, że Duo to taki mocno szczerbaty koń, ale darowanemu nie patrzy się w zęby, póki jeszcze pomaga. Gdy już przestanie można najwyżej go nie brać.

3 lata temu

https://www.duolingo.com/adam.kowal1

Dzięki za treściwy komentarz. Każdy przystępując do kursu językowego ma określone oczekiwania. Duolingo chwali się, że jest o wiele skuteczniejsze od "tradycyjnej" metody nauki. Tak, jeśli jest dopracowane. Może jeszcze jeden przykład dot. czasów. Mamy tu lekcję Tryb warunkowy przeszły. Trybów warunkowych mamy przynajmniej pięć. Dlaczego spośród wszystkich wybrany został tylko ten jeden tryb i kiedy go stosować niestety nie wiadomo. Według mnie zdecydowano by kurs nie był zbyt rozbudowany by szybciej osiągnąć cel jakim jest zobaczenie sowy po przerobieniu ostatniej lekcji i pochwalenie się tym jak największej liczbie osób choćby na fejsie. Jeśli ta gra ma mieć status kursu językowego to wersja ang.-pl. powinna pozostać w fazie beta do momentu gdy umilkną zgłoszenia błędów i nauka będzie bardziej świadoma a nie automatyczna. Przy rozpoczynaniu kursu ang.-pl. powinna pojawiać się informacja o jego stanie by zachęcić do udziału w jego tworzeniu osoby, które opanowały już język w stopniu przynajmniej średnim. W tej chwili ang.-pl. Duolingo możemy traktować tylko jako grę lub alternatywną formę social mediów, których celem jest tworzenie bazy użytkowników, spośród których zostaną wyłonieni tłumacze tekstów. Realizujemy więc plan strategiczny twórców Duolingo a nie koniecznie swój. Samo Duolingo jednak tych tłumaczy nie wychowa zatrzymując się na tak niskim poziomie. Jeśli ktoś tutaj chce się nauczyć angielskiego powinien być świadom tego, że ang.-pl wersja nie spełni jego oczekiwań. Podziwiam pracę autorów i kontrybutorów, jednak po przerobieniu całego kursu mam takie zdanie o jego obecnym stanie. Co do jego darmowości to warto zrozumieć, że nie ma w życiu nic za darmo. Celem darmowych kursów jest promocja działalności Duolingo i budowanie bazy tłumaczy i klientów, którzy za nie zapłacą. Najwyraźniej ten cel pomysłodawcy Duolingo osiągają. Chcesz się bawić w Duolingo. Okay. Chcesz się nauczyć języka - szukaj gdzie indziej a w Duolingo baw się dodatkowo. Z pozytywów mogę wymienić naukę dodawania zaimków i możliwość poczatowania z kimś o podobnych zainteresowaniach:)

3 lata temu

https://www.duolingo.com/ellatiene
ellatiene
  • 18
  • 14
  • 14
  • 10
  • 2
  1. Treść drzewa związana jest z pierwowzorem/-ami i czemu jest taka a nie inna to więcej na ten temat będą wiedzieć kontrybutorzy.
  2. Kursy na Duo są rodzajami gry gdzie uczysz się i dostajesz za to nagrody w postaci punktów, lingotów, kilku rzeczy ze sklepu, kolejnych poziomów. Nie ma kar, złych stopni, dotrzymywania terminów. To wszystko przy wsparciu innych uczących się, bo taka forma jest przyjemniejsza do nauki dla masowego odbiorcy.
  3. Dla mas nikt nie robił i nigdy nie będzie robić darmowych kursów na wyższych poziomach z czegokolwiek, bo wiedzę się sprzedaje.
  4. Duo nie zarabia na tłumaczeniach z ang. na polski z Zanurzenia. Z tego co wiem, to sprzedaje tylko teksty z ang. na hiszpański (jeśli ktoś więcej wie, to poproszę o inf.).
  5. Nigdy celem nie było wychowywanie rzeszy tłumaczy, znających języki doskonale, a tylko tłumaczenie zawartości internetu na inne języki, do której to czynności nie potrzeba wykwalifikowanych tłumaczy.
  6. Osoby tworzące kursy muszą bardzo dobrze znać języki których kurs dotyczy, a nie na poziomie średnim. I oczywiście doskonale angielski bo nikt nie będzie analizować aplikacji po polsku, szwedzku, w jidysz, itp.
  7. Jedynym znanym mi kryterium wyjścia z bety jest otrzymywanie mniej niż trzech zgłoszeń o błędach na 100 użytkowników w dłuższym czasie (link z poprzedniego mojego postu, który prowadził do informacji o ilości japońskich "I love you" zawiera też wykres zgłoszeń błędów w ekipie japońskiej i inf. o osiągnięciu oczekiwanej stabilności).
  8. Znając wiele wad Duo (które wiele razy mnie denerwowały), mimo wszystko jestem zadowolona z kursów i wdzięczna polskiej ekipie, jak również innym oraz zespołowi Duo (którzy i tak tego nie przeczytają, bo jest po polsku) za stworzenie tego miejsca i kursów z których korzystam. O wiele więcej mam stąd korzyści niż realnych powodów do narzekania.
3 lata temu

https://www.duolingo.com/adam.kowal1

Żeby się dowiedzieć czym Duolingo jest a czym nie jest trzeba przerobić spory kawałek drzewka. Gdyby Duolingo oferowało test pozycjonujący to wiele osób nie brnęłoby przez drzewo i nie miałoby na co narzekać. A tak wchodzisz w to gdzieś w środku i nie możesz później wyjść wierząc, że nie tracisz czasu. Pobawię się jeszcze innym językiem. Zobaczę jak znajomi ocenią moje umiejętności. Wielki szacunek za dogłębne wyjaśnienia. Najwyraźniej jesteś bardzo zaangażowana w ten projekt. Ja po prostu ciągnę inne projekty, mam więc ten komfort by oceniać produkt Duolingo na chłodno.

Podsumowując, Duolingo to bardzo dobry pomysł na kurs, z elemantami zabawy i rywalizacji. Po wprowadzeniu powtórek w obrębie lekcji Duolingo będzie mogło się równać a nawet przewyższyć kursy bazujące na systemie "Memo". To co go odróżnia od wielu kursów to fakt, że wciąga i trudno go przerwać co się zdarza w przypadku innych kursów, a do tego jest za darmo. Jednak obecna zawartość merytoryczna i edukacyjna kursu ang.-pl. jest nie do zaakceptowania, szczególnie dla osób które rozpoczynają naukę języka. Fakt, że kurs jest darmowy jeszcze pogarsza sytuację bo wprowadza w maliny wielką ilość nieświadomych kursantów.

Czyli: powrót do wersji Beta, informacja o tym na początku kursu by w Duolingo bawiły się wyłącznie osoby znające j. angielski, konstruktywne dopracowanie kontentu i można wyjść z Bety. Samo liczenie zgłoszeń błędów jako metody na ocenę jakości kursu jest kompletnie niemiarodajne. Łatwo zauważyć w dyskusjach pod zadaniami jak wiele osób woli narzekać zamiast zgłaszać błędy. Jesli Duolingo ang.-pl. stanie się mądrym kursem chętnie wezmę udział w strategii jego twórców i będę go polecał na prawo i lewo. W obecnej chwili ze względów czysto etycznych nie mogę tego robić.

Osobom zaangażowanym w ten projekt życzę jak największej satysfakcji z pracy i jedynie pozytywnych komentarzy:)

3 lata temu

https://www.duolingo.com/ellatiene
ellatiene
  • 18
  • 14
  • 14
  • 10
  • 2

"Zaangażowanie w projekt Duolingo" brzmi tak poważnie jakbym wchodziła w skład ekipy tworzącej i obsługującej kurs, a tak nie jest.
Gdy ciągle coś zmieniano, a polskie forum milczało, poszukałam informacji na forum angielskim i stąd wiem jakie pomysły mogą być realne w jakimś czasie, a jakie to tylko życzenia (czy nawet roszczenia) osób, które nie mają pojęcia w jaki sposób działa ta platforma.
Nie wiem skąd pomysł, że kursy tutaj nie nadają się dla początkujących. Ogrom ludzi zaczyna przygodę z danym językiem, a forma gry właśnie w tym pomaga. Zaczynanie od suchych gramatycznych formuł może niejednego powalić i odrzucić od nauki.
Skoro to nie jest najlepsze znane ci miejsce do nauki w necie za darmo, to jakie znasz lepsze? Tak by nie czytać tylko o gramatyce i przykładach, ale by poćwiczyć je i dostać od razu informację zwrotną? I by to nie była wyłącznie nauka słówek (jak np. anki czy memrise gdzie literówki mogą tam zamęczyć człowieka, tak samo jak to że nie wiadomo kiedy dostaje się drugi czy trzeci wariant tego samego słowa, który nie jest uwzględniony w odpowiedzi, bo tam każdy może stworzyć kurs (fiszek) i powpisywać cokolwiek).

3 lata temu

https://www.duolingo.com/adam.kowal1

Widzę, że się nie rozumiemy. Duolingo może być świetne dla początkujących ale wersja polsko-angielska jest niedokończona. Jeśli nie ma wskazówek to przynajmniej powinien być kontekst. Do czasu przeszłego jakoś to idzie ale potem nauka leci po omacku. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem wkuwania regułek. Preferuje naturalną metodę nauki opartą na dialogach, skojarzeniach, przykładach i powtórkach. Z wszystkich kursów jakie przerabiałem najbardziej podoba mi się Callan. Niestety trzeba się zapisać, zapłacić z góry i chodzić w określonych godzinach. Ponadto słownictwo było trochę nieaktualne więc rozglądałem się za czymś nowocześniejszym. Ostatnio jednak pojawił się następca Callana - Direct Method for English. Nauka oparta na dynamicznych dialogach ułatwia przełamanie bariery językowej i po prostu swobodną komunikację. Callan uczy podobnie jak uczą się dzieci. Słuchamy jak mówią inni i powtarzamy. Reguły gramatyczne są wyjaśniane ale uczymy się ich stosowania poprzez dialogi. Przerobiłem też ESKK, chodziłem na Sitę, uczyłem się Supermemo i Etutor. Mieszkam za granicą i uczę się codziennie czegoś nowego. Duolingo było dla mnie czymś czego szukałem czyli kieszonkowym kursem do szlifowania języka w wolnych chwilach w dowolnym miejscu. Wersja na komórkę przebijała wszystkie inne kursy. Mimo, że nie uczy dialogów jak Callan to może działać jak Supermemo i Etutor. Niestety jakość przygotowania kursu w porównaniu z wyżej wymienionymi jest bardzo niska. Nauka bez reguł i kontekstu doprowadzi początkujących do kompromitacji. Nie za bardzo rozumiem sensu uczenia się tutaj i douczania się dodatkowo gdzieś indziej. Początkujący student nie jest w stanie stwierdzić czego tu brakuje i co powinien korygować. Poco jednak korygować zamiast uczyć się od razu dobrego materiału? Nie ma metody nauki, której można by się trzymać jako jedynego źródła, ale to podstawowe musi być odpowiedniej jakości. Tego polsko-angielskiej wersji brakuje. Mimo, że kursy są darmowe nie zwalnia to ich twórców od odpowiedzialności za jakość swojego produktu. Z innych kursów online kusi mnie jeszcze Busuu. Sporo jest gratis i korespondujesz z native speakerami. Duolingo jednak nie skreślam bo jako kursowy weteran rozumiem jego słabości, czego niestety nie można powiedzieć o nowicjuszach.

3 lata temu

https://www.duolingo.com/ellatiene
ellatiene
  • 18
  • 14
  • 14
  • 10
  • 2

Nie ma co porównywać kursów Duolingo z płatnymi, a tym bardziej gdy ma się jeszcze nauczyciela na wyciągnięcie ręki, który odpowiednio pokieruje nauką. Jeśli masz możliwość w takich uczestniczyć to nie wahaj się.
Jeśli chodzi o mówienie, to może zainteresuje cię Verbling (na YouTubie można zobaczyć jak wyglądają takie lekcje).

3 lata temu

https://www.duolingo.com/adam.kowal1

Dzięki za podpowiedź. Wygląda na to, że to kurs konwersacyjny. Po doświadczeniach z Callanem mógłbym się początkowo trochę nudzić, choć nie powiem, po dłuższym czasie uczestniczenia w takich grupowych sesjach mowa musi stać się swobodniejsza i płynniejsza. Myślę jeszcze o ostatnich poziomach Callana przez skypa. Często jednak wystarczy pochodzić do fitness klubu i pograć w racketball by mieć okazje do konwersacji, tyle że oczywiście nie możesz oczekiwać profesjonalnych korekt:) No i z czasem bywa krucho. Duolingo popraw się i dodaj wersję dla zaawansowanych to nie będę szukał nigdzie indziej!

3 lata temu